wtorek, 3 marca 2015

"A-a-a, kotki dwa" czyli Czerwona Sypialnia.

   Na piętrze nad salonem powstała sypialnia. Najpierw była tylko pustymi ścianami z wykuszem, to stanowiło dodatkową trudność w układaniu paneli ale w końcu udało się i to. Ma czerwone ściany z papieru wizytówkowego , podłogę  zrobiłam z przyciętych drewnianych patyczków po lodach. Kocham patyczki od lodów, dają tyle możliwości. :)


 





   Tak sypialnia wyglądała na początku. Na zdjęciu widać rowki z rozprowadzonym okablowaniem pod przyszłe oświetlenie.


 


    Tu widać już "tapety" na ścianie. Czerwony kolor to karton wizytówkowy, a lamperia w pasy to materiał, przyklejone na kleju do tapet.


 


Następnie położyłam podłogę ze wspomnianych wcześniej patyczków. Przykleiły się ładnie na kleju Wikol.
Ołówek z Ikei na zdjęciu, to tak dla porównania skali ;) Od razu, zamontowałam także okno z parapetem. Osadziłam drzwi z futryną. Drzwi są w pełni funkcyjne, otwierają się na zawiasach. Pomalowałam podłogę i listwy wykończeniowe. 



 

Później przycięłam listwy wykończeniowe (z drewnianych profili na cienkie ramki) i pomalowałam całość znowu lakierobejcą w kolorze cedru. Lubię ten odcień i nie trzeba dodatkowo lakierować, ponieważ sama lakierobejca ma piękny połysk.

 

A tak prezentuje się pokoik z zapalniczką dla porównania wielkości :)





Wykusz, był dodatkowym wyzwaniem jeśli chodzi o układanie podłogi, docinanie paneli z patyczków i później listew wykańczających do podstawy na planie sześciokąta, ale udało się. Na tym zdjęciu jeszcze bez listew, a poniżej już z listwami, karniszami i firankami. Zasłonki dojdą później.

 

Widok na wewnętrzną, zamykaną przednią część domu czyli wykusz. Wykuszowy fragment pokoju posiada sypialnia i salon.


A tutaj mniej więcej umeblowana sypialnia, jeszcze bez dodatków typu pościel, poduszki czy obrazy. Dzierganiem i dekoracją wnętrza zajmę się później :D

 

Od razu odpowiadam na pytanie: tak, mebelki też zrobiłam sama.

***

Update! - 07.08.2015

Sypialnia przeszła kolejne modyfikacje. Doszły firanki i zasłony, obrazy i pościel. Fortepian, rzeźba aniołka słuchającego muzyki i lampa gabinetowa.

Tak wygląda teraz :)



***

2 komentarze: