Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miniature 1:12. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miniature 1:12. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 października 2017

Stojąca lampa podłogowa do holu na poddaszu

Kiedyś popełniłam kilka lamp do domku. Jedna okazała się nadliczbowa i nie znalazła miejsca w żadnym z pomieszczeń. Ta niebieska z prawej. Pamiętacie?


Dobrze się złożyło, bo jeden z holów nie ma oświetlenia sufitowego, mianowicie ten na poddaszu. Z lampy stolikowej na kablu, którym miała być włączona do domowej sieci pozostało mi przerobić ją na wersje podłogową, działającą na baterie. W tym celu rozmontowałam podstawę, za nóżkę posłużyła oklejona wzorzystym papierem słomka barowa, zaś podstawka powstała z okrągłego drewnianego guzika. Teraz lampa mogła juz stać. Kolejną sprawą było przeciągniecie kabelków i zlutowanie ich z mechanizmem tealighta na baterie.



W nocy świeci tak.

 

Natomiast w dzień prezentuje się jak poniżej.


Zasilanie umieściłam w podstawie lampki. Wystarczy przesunąć włącznik i działa. :)

***

piątek, 22 kwietnia 2016

Przybyli ułani pod okienko... czyli wykańczania elewacji ciąg dalszy.

   Okna. W każdym domu okna, to rzecz niezwykle ważna. Chciałam aby okienka były duże, jasne i estetyczne a poza tym posiadały szyby, jak w prawdziwym domu.
Szybki wycięłam z pleksiglasu, inaczej szkła akrylowego jakiego używa się w agencjach reklamowych do robienia różnych reklam, statuetek czy ekspozytorków.

   Ramy okienne wycięłam ze sklejki, składają się z czterech części przyciętych pod kątem 45-stopni. Pomalowałam je na biało. Dodałam także podziałki, aby okna wyglądały jakby składały się z kilku mniejszych szybek.





Poniżej widać na jaki kolor pomalowałam układane wcześniej przeze mnie dachówki.


Na wejściowym ganeczku dodałam doniczki z bluszczem, od razu zrobił się bardziej swojski                i przytulny. Bluszcz, to taka kreatywna wstążka na druciku, do kupienia na metry.



Front domku prezentuje się teraz tak. Brakuje jeszcze górnego balkonu nad wykuszem, ale pracuję już nad tym :)

***


piątek, 4 marca 2016

Meble - fotel bujany.

   Pomalutku zbliżam się do zamknięcia meblowania pokoiku na poddaszu. Kolejna z miniaturek do dziecięcego pokoiku, to fotel bujany. Wraz z łóżeczkiem, karniszem i przewijakiem tworzy całość i jest zdobiony podobnym motywem róż. Pozostaną mi do zrobienia jakieś miniaturowe akcesoria ocieplające wnętrze i oświetlenie. Koniec coraz bliżej.





Zaokrągliłam fotelowi nóżki, żeby nie były takie ostre, wyfrezowałam też mini-wiertarką poprzeczne wzorki, ale są mało widoczne po pomalowaniu białą farbą.





Zastanawiam się nad jakąś poduszką na fotel, ale z szyciem u mnie ciężko, z czasem wolnym ostatnio także, muszę coś wymyślić:)
***



wtorek, 21 lipca 2015

Meble - fotele.


   Kolejna bezsenna noc zaowocowała tym, że do domku przybyły mi dwa fotele z miękkimi obiciami. Jak już wiecie nie potrafię szyć i igłą nie posługuję się zbyt dobrze, ale jakoś trzeba było sobie poradzić. Miękkie obicia do foteli zrobiłam z: kartoników przyciętych na wymiar, poduszek na ramiona (tych wszywanych do bluzek) i skrawków materiału.

   Na zdjęciach kolejne etapy obszywania kartoników.

   Another sleepless night bore fruit in that house came to me two seats with soft furnishings. As you know I can not sew and I use a needle not too good, but I had to deal with. Soft padding to the seat did with: cartons cut to size, pillows on the shoulders (the tufted for blouses) and scraps of material.

In the pictures the next stages of sewing cartons.






   A tutaj już w całości, pobejcowane, polakierowane i ozdobione konturówkami reliefowymi foteliki. Coś tym razem zdjęcia mi nie wyszły, były robione późnym popołudniem i chyba światło było już nienajlepsze.


   And here is already fully painted wood stain, varnished and decorated with relief outliner armchairs. Something this time the pictures did not come out, they were done in the late afternoon and the light was already probably not the best.





Moja modelka postanowiła odpocząć :)
My model has decided to rest :)

***

czwartek, 16 lipca 2015

Akcesoria - miniaturowe obrazy.

Witajcie!

   Dziś mogę pokazać co też ostatnio zmajstrowałam :) Maluteńkie rameczki na obrazki. Drewniane, malowane na zwyczajowe kolory ram: złoty, miedziany, złoto postarzane. Obrazki, to tzw. printy znalezione w internecie i wydrukowane na drukarce, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby samemu stworzyć niecodzienne miniaturowe dzieło malarskie :D

Welcome!


    Today I can show what it recently did :) The tiny frame pictures. Wooden, painted to the usual colors of frames: gold, copper, antiqued gold. Images that are contained in boxes are known as prints, found on the Internet and printed out on a printer, but there is nothing to prevent the same work to create unusual miniature painting: D









Myślę, że kiedy zawieszę je na ścianach miniaturowego domku, od razu zrobi się w nim przytulniej :)


I think that when we suspend the on the walls of a miniature cottage, immediately it gets cozier :)

Edycja 05.10.2017r

Do domku dołączyły kolejne obrazu w ramkach mojego wykonania.


***

wtorek, 7 lipca 2015

Meble - sofa.

Witajcie :)

Tym razem pokażę Wam, czym owocują bezsenne noce. Upał taki, że oddychać trzeba chyba uszami, dlatego spać nie mogę. A skoro i tak nie śpię, to tworzę. Tym razem powstałą sofa, albo ławka. W zależności od tego co akurat będzie potrzebne, ponieważ miękkie obicie można zdjąć. Namęczyłam się z tą ławką nie powiem. Samo wycięcie, sklejenie i malowanie to pikuś, ale... ale tu trzeba było szyć! A ja lubię się z igła i nitką jak pies z jeżem :P Nie, potrafię szyć, ot po prostu. Kilka dni zastanawiałam się skąd wziąć wypełnienie do obicia, nie chciałam waty, ponieważ po czasie nieestetycznie klapie. Z pomocą przyszła mi przyjaciółka (Gabi, jesteś mega!) i podsunęła gąbkę. Tak, sklepową gąbkę, taką do naczyń za 3zł. No i już mam wypełnienie! Tapicerkę zrobiłam ze wstążek, które kupiłam kiedyś, nie pamiętam już kiedy i po co, ale akurat kolory mi się spodobały i pasują do wystroju salonu. Jak już wiecie, krawcową nie jestem, dlatego wymęczone takie to obicie, no ale już jest. A w planie mam jeszcze dwa fotele ^^

Welcome :)

This time, I'll show you what the result in sleepless nights. The heat such that breathe Needless ears, so I can not sleep. And if I do not sleep, that I create. This time, resulting sofa, or bench. Depending on what exactly is needed, since the soft padding can be removed. Namęczyłam with this bench will not. The same notch, gluing and painting is piece of cake, but ... but here you had to sew! And I like the needle and thread like a dog with a hedgehog: P No, I can sew, just simply. A few days wondering where to get the fill to bruises, I did not want the wool, because the time is unsightly lapel. With the help came to my friend (Gabi, you're a mega!) And suggested a sponge. Yes, sponge stores, such as 3zł dish. Well, now I fill! Upholstery done with ribbons that I bought once, I do not remember when or why, but I just liked the colors and fit into your living room. As you know, a seamstress I'm not so tired that such padding, but no longer is. And the plan I have two seats ^^












***