Pokazywanie postów oznaczonych etykietą normal size. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą normal size. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 czerwca 2015

Decoupage II - domek na klucze

   Ostatnio eksperymentuje z metodą ozdabiania różnych rzeczy serwetkami, czyli decoupage. Zaczęłam od miniaturek, ale postanowiłam podziałać też coś w większym formacie. W oko wpadł mi nasz stary, drewniany domek na klucze.
   Ot, po prostu drewniany domek, zakupiony lata temu w jakimś sklepie. Do tej pory wisiał smętnie na ścianie w przedpokoju i w sumie chyba nikt o nim nie pamiętał, zbytnio też nie odcinał się od boazeryjnej ściany. Ciężko też było w nim przechowywać klucze, ponieważ "budowniczy" który go stworzył tak zamocował uchwyty na klucze, że wyższa belka z zawieszkami była w połowie, a niższa już całkiem za nisko, żeby tam cokolwiek powiesić.

   Domek, był drugą rzeczą którą postanowiłam odświeżyć i przerobić. Zaczęłam od rozmontowania go. Belki do zawieszania kluczy musiały znaleźć się na odpowiedniej wysokości. Ciężko było je oderwać, więc postanowiłam odciąć je nożem tapicerskim. Trochę to potrwało, na szczęście belki te są z dość miękkiego drewna więc po dłuższym czasie podcinania z każdej strony, po prostu udało się je odciąć od podłoża.
Później nadeszła pora, aby to wszystko ponownie skleić, pomalować zgodnie z procedurą decoupage, ozdobić, podpicować i polakierować. Efekt oceńcie sami. Ja uważam, że chyba przesadziłam z ilością detali ^^
***
Last time I was experimenting with the method of decorating different things with napkins, called decoupage. I started with miniatures, but I decided to have something treated in a larger format. My eye came up to our old, wooden house at the keys.
   Oh, just a wooden house, bought years ago in a store. Until now, it was sadly hung on the wall in the hallway and totally no one from us dont remember  about him. He does not cut off too much himself from the panneling wall. It was hard to keep the keys in, because "builder" who created it so fastened handles on the keys, the higher the bar with hangers were in the middle, and lower the already very low, so there hang anything.
   
   Cottage, was the second thing that I decided to refresh and remodel it. I started to dismantle it. The beams for hanging keys have to be at the appropriate height. It was hard to break them, so I decided to cut it off with a upholstery knife . It took a while, but fortunately these crossbars are made of fairly soft wood so after a long time undercutting each side, just succeeded in to cut them off from the ground.
Then came time to glue it all again, paint according to the decoupage procedure , decorate, pimp and varnish. Effect judge yourself. I think that propably overdone with the detail amount ^^






wtorek, 19 maja 2015

Decoupage III próba - ramka na zdjęcie

   Dzisiaj, coś innego. Tym razem nie w wersji mini, a w całkiem normalnym rozmiarze. Moja dekupażowa ramka na zdjęcie wnuczki, która powędruje do teściowej na Dzień Matki (ramka, nie wnusia ;p), mąż mnie prosił o coś fajnego na prezent, to spróbowałam z decoupagem. Jest to druga rzecz, jaką postanowiłam ozdobić tą metodą. Ramka od A-Z jest zrobiona przeze mnie, narysowałam, wycięłam ze sklejki, pomalowałam i jazda z deco. Lekka, wiosenna i radosna jak mała dziewczynka. Mnie się podoba, a Wam?


***

Today, something else. This time, it is not a mini-version and is in a pretty normal size. My decoupage photo frame for granddaughter foto, which will go to my mother in law on Mother's Day (frame not Granddaughter :p), my husband asked me about something cool for a gift, I tried it with decoupage. This is the second thing I decided to decorate this method. The frame of A to Z is made by me, I drew, I cut out of plywood, painted and driving with deco. Light, spring and happy as a little girl. I like it, and you?