Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kominek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kominek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 marca 2015

Na zimne jesienne wieczory... kominek.

   Kiedyś niechcący stłukłam zegarek. Ot, taki sobie budzik z masy plastycznej made in china, ozdobiony kolorową papugą. Próbowałam go złożyć, ale niestety pękły niektóre plastikowe części i nie zechciał zadziałać. Mechanizm poszedł do kosza. Nie bardzo wiedziałam co zrobić z obudową z masy, ale papuga była ładna, więc jakem Mysz, zachomikowałam obudowę do pudełka z rozmaitymi rzeczmi. I jak widać dobrze zrobiłam.

Naszło mnie ostatnio na budowę kominka. Wykorzystałam do tego sklejkę, obudowę starego zegarka z masy plastycznej, masę plastyczną fimo air light, farby akrylowe, klej do drewna i bejcę.


Punktem wyjściowym dla kominka, była właśnie owa obudowa zegarka z papugą. Kolorowa i nieco przykurzona, nie nadawała się do mojego projektu, ale wyglądała całkiem jak rzeźbiony fronton. Wystarczyło pomalować ją na biało i pozłocić detale. Od razu zaprezentowała się lepiej.




Później pomierzyłam co i jak i ze sklejki wycięłam sobie całą zaplanowaną obudowę.
Skleiłam klejem i zamocowałam wkład tealight'a na baterie z małej chińskiej lampki.
W końcu kominek ma radośnie migotać.


Tak mniej więcej wyglądało to po sklejeniu. Ale kominek mus mieć tylną ściankę, najlepiej z kamienia lub cegieł, jak to w kominkach. Do zrobienia tylnej ściany użyłam kawałeczków sklejki i masy fimo air light z której ulepiłam cegiełki. 


Później pomalowałam całość farbami akrylowymi tworząc "kamień". 

Popielnik kominka "wytynkowałam" kamyczkami murarskimi, dają wrażenie nie spalonych resztek ;)




A tak wygląda całość po pomalowaniu i zmontowaniu.
Wyszedł mi całkiem niezły, zdobiony rzeźbą kominek :D


 

A tutaj można zobaczyć jak to wygląda po zaświeceniu diody.

*****

Kominek zajął swoje miejsce w salonie. A że kominek jest przenośny, to może stać zarówno tak jak widać na zdjęciu lub po lewej stronie, na bocznej ścianie. Zobaczę jeszcze jakie miejsce zajmie w przyszłości kiedy do salonu wprowadzę zbudowane przez siebie mebelki.



***